Zawodnicy z rocznika 1996 naszego klubu pozowali do zdjęć na boisku przy ulicy Konwiktorskiej. Zdjęcia będą częścią wystawy fotograficznej "Warszawscy Sportowcy" i będzie można ją obejrzeć od 19 maja na skwerze Willy Brandta i sześciu stacjach warszawskiego metra.
Wystawa Warszawscy Sportowcy jest projektem realizowanym przez Narodowe Centrum Kultury. Wystawa składa się z zestawienia wizerunków mieszkańców Warszawy, przedwojennych zdjęć sportowców pochodzenia żydowskiego oraz współczesnych zawodników, których autorem jest legenda polskiej fotografii Tadeusz Rolke. Będzie to element kulturalnego oblicza Warszawy w trakcie Euro 2012.
Uroczyste otwarcie wystawy nastąpi 19 maja w trakcie Pikniku Sportowego, organizowanego w ramach Nocy Muzeów na skwerze Willy Brandta przy nowo powstałym budynku Muzeum Historii Żydów Polskich. Fotografie będą wyeksponowane na ogrodzeniu otaczającym plac budowy Muzeum i pozostaną tam do końca czerwca.
Zdjęcia zawisną też na bilbordach na stacjach metra: Pl. Wilsona, Dw. Gdański, Świętokrzyska, Centrum, Politechnika, Wilanowska. Oglądać je tam można będzie od 18 maja do 1 czerwca.
Wystawa ukazuje sport, którego podstawą jest tolerancja, radość i piękno rywalizacji ponad wszelkimi podziałami. Jest to sposób propagowania walki z uprzedzeniami, rasizmem i agresją w sporcie. Ponadto jest to też szansa na spopularyzowanie wiedzy na temat bogatej tradycji polskiego sportu, który przed Zagładą był współtworzony w dużym stopniu przez Żydów.
Projekt, prezentując dawnych i współczesnych sportowców warszawskich, tworzy pozytywny obraz miasta, promuje wielokulturowość i tolerancję oraz może mieć wpływ na kształtowanie wyższej kultury kibicowania.
Projekt zorganizowany jest dzięki wsparciu: Narodowego Centrum Kultury, Stowarzyszenia Nigdy Więcej, Etnoligi, Medicon Polska
W dniach 29 kwietnia - 1 maja w Łodzi odbyły się pierwsze z pięciu (Jezierski, Górski, Kuchar, Michałowicz, Deyna) Mistrzostwa Polski Reprezentacji Wojewódzkich dla rocznika 2000. W turnieju zorganizowanym przez PZPN reprezentacja Mazowieckiego ZPN zdobyła srebrny medal Mistrzostw Polski w finale ulegając reprezentacji Wielkopolskiego ZPN. Warto podkreślić, że od kilku lat w turnieju im. Leszka Jezierskiego Reprezentacja MZPN nie odniosła sukcesu w tych pierwszych mistrzostwach przed którymi praca selekcyjna jest największa. Nasza reprezentacja najpierw w grupie zmierzyła się z reprezentacjami Dolnośląskiego ZPN, Lubuskiego ZPN oraz Kujawsko-Pomorskiego ZPN. W ćwierćfinale pokonujemy faworytów turnieju Pomorski ZPN, a w półfinale Małopolski ZPN.
Do tytułu Wicemistrzów Polski poprowadził Reprezentację trener Łukasz Chmielewski pracujący na co dzień w naszym klubie.
"Sprawa nie była łatwa w przeciwieństwie do innych Reprezentacji ze względu na finanse nie mieliśmy zgrupowania zimowego ani zgrupowania przed Mistrzostwami (co w pierwszym selekcyjnym roku pracy z kadrą to sprawa kluczowa) do tego trafiliśmy jak się okazało na trudną i wyrównaną grupę przed ostatnim meczem wszyscy mieli realne szanse na awans - Kujawsko-Pomorskie doszło do półfinału, a Dolnośląskie zdaniem wielu grało najlepszą piłkę na tych mistrzostwach. W ćwierć finale i półfinale też los nas nie oszczędzał i dawał najtrudniejszych z możliwych rywali. Do tego tropikalne warunki i przeprowadzki z hotelu do hotelu. Zmęczeni ale szczęśliwi bo po ciężkiej pracy i odrobinie szczęścia udało się osiągnąć znaczący sukces. Dziękuję i gratuluję wszystkim kadrowiczom oraz moim asystentom Łukaszowi Smolarow oraz Jackowi Wójtowi." - Łukasz Chmielewski.
Mazowiecki Związek Piłki Nożnej informuje, że w dniu 10.05.2012r. (czwartek) odbędzie się w Karczewie mecz eliminacyjny o Puchar PZPN im. Kazimierza Deyny U-16 rocznik 1996 pomiędzy Reprezentacjami Mazowieckiego i Podlaskiego ZPN, na który zostali powołani następujący zawodnicy Polonii Warszawa: Maksymilian Stryjek, Bartek Gromek, Hubert Wolak.
GRATULUJEMY I ŻYCZYMY POWODZENIA !
W kolejnym meczu ligowym juniorzy młodsi pokonali zespół Unii Warszawa 4:0. W pierwszej połowie Poloniści standardowo dłużej utrzymywali się przy piłce, jednak po dłuższych piłkach i groźnych kontrach goście wcale nie mniej mieli sytuacji podbramkowych z których mogli zdobyć bramkę. Gola jednak strzelił niezawodny Piotrek Strzemecki.
Druga połowa znacznie lepsza w naszym wykonaniu. Sporo ożywienia wniósł wprowadzony po przerwie Wiktor Tatara który dokładną centrą obsłużył Krystka Skłodowskiego. Kolejne bramki dołożyli dobrze spisujący się na lewym skrzydle Marcin Kluska oraz Damian Gąska po ładnej indywidualnej akcji.
W 30-stopniowym upale przyszło rywalizować juniorom młodszym z Młodzikiem 18 Radom. Mimo takich warunków atmosferycznych mecz miał szybkie tempo, a zawodnicy włożyli w grę dużo serca. Ostatecznie po celnych strzałach Sebastiana Szewczyka i Piotra Strzemeckiego nasz zespół wygrał 2:0. Dobre zawody zaliczył Krzysztof Możdżonek.
Rozgrywane awansem z ostatniej wiosennej kolejki spotkanie miało jednostronny przebieg. Goście w zasadzie tylko raz - strzałem z rzutu wolnego - zagrozili bramce Michała Olczaka, ten jednak bez problemu złapał to uderzenie. Zawodnicy z Radomia skupili się na obronie dostępu do własnej bramki i do przerwy ta sztuka im się udawała. Było to w równej mierze zasługą ich niezłej organizacji gry, co naszej nieskuteczności. Już po pierwszych 40 minutach wynik powinien być rozstrzygnięty, lecz za każdym razem czegoś brakowało: a to siły bądź precyzji przy strzale, a to dokładnego podania, a to komunikacji między zawodnikami.
Po przerwie jednak zespół zagrał lepiej taktycznie, wykazywał się cierpliwością i dłużej utrzymywał się przy piłce. Wynik meczu otworzyła bardzo ładna zespołowa akcja prawym skrzydłem i od tego momentu sytuacje sypały się jak z rogu obfitości. Niestety były one seryjnie partaczone - zazwyczaj niechlujstwem przy finalnym podaniu.
Asysty przy obu trafieniach zaliczył Mateusz Jaroszewski. Jego wejście na boisko, a także pozostałych rezerwowych, przyniosło drużynie wiele pożytku. Nowe siły przy panującej aurze miały duże znaczenie dla przebiegu spotkania.
W najbliższy weekend zespół rozegra kolejny mecz. Rywalem będzie zajmująca 5 miejsce w tabeli Unia Warszawa.
W sobotę rano przy Konwiktorskiej juniorzy młodsi zremisowali z rywalem zza miedzy Varsowią Warszawa 1:1. Pierwsza połowa z bardzo dużą przewagą Polonistów, którzy świetnymi akcjami szczególnie środkiem boiska zagrażali bramce Varsowi. Zabrakło jednak skuteczności, jedyną bramkę zdobył Piotrek Strzemecki. Na początku drugiej połowy po prostym naszym błędzie podczas wyprowadzania piłki (oddanie piłki przeciwnikowi) tracimy bramkę. Zespół gości zwietrzył szanse i głównie bazując na ambicji skutecznie wybijał z rytmu naszych zawodników, którzy z minuty na minutę grali coraz bardziej nerwowo. W ofensywie przez całe spotkanie słabo grały skrzydła, w drugiej połowie zwiódł również środek pola jak również obrońcy, którzy są fundamentem naszej gry ofensywnej. Brakowało również szczególnie w drugiej połowie skutecznego zawodnika z przodu, który w ciężkich chwilach wziął by ciężar gry na siebie i indywidualną akcją przechylił szale zwycięstwa.
Pod koniec spotkania nie wykorzystujemy rzutu karnego.
Po najlepszym spotkaniu jak dotąd juniorzy młodsi pokonują bardzo ambitnie grający zespół z Glinojecka 0:4. Spotkanie odbyło się w Glinojecku na naturalnym boisku. Gospodarze walczą o II MLJ w przyszłym sezonie i za wszelką cenę zależało im na sprawieniu niespodzianki. Jednak nasz zespół zagrał jak dotąd najlepsze zawody w rundzie mimo tego, że rywal zawiesił poprzeczkę wyżej niż przeciwnik z przed tygodnia to zespół Polonii łapiąc wyraźnie rytm grania (ten z zimowych sparingów) nie dał rywalowi żadnych szans dominując na boisku w każdym elemencie i w każdej minucie. Jedyna rzecz do której możemy się przyczepić to skuteczność kilka krotnie przestrzeliliśmy w doskonałych sytuacjach jak już strzały były celne to albo bardzo dobrze bronił bramkarz z Glinojecka, albo dwukrotnie z linii bramkowej wyręczali go obrońcy. Od Delty po przez Wisłę i Hutnik z którym mieliśmy już przebłyski dobrego grania zespół radzi sobie coraz lepiej co na pewno cieszy.
Przypominamy, że we wtorek zaraz po świętach Wielkanocnych o godzinie 12.00 na bocznym boisku Polonii odbędzie się gra wewnętrzna będąca jednym z ostatnich sprawdzianów dla zawodników, którzy chcą grać w zespole Czarnych koszul od przyszłego sezonu oraz uczyć się w najlepszej szkole sportowej w Polsce.
W trzeciej kolejce ligowej zespół rocznika 1996 odniósł drugie zwycięstwo. Przy Konwiktorskiej pokonał przekonująco rywala z Bielan 5:2. Przypomnijmy że na Hucie nasz zespół wywalczył tylko punkt po kuriozalnych decyzjach sędziego w końcówce meczu. Najważniejszymi momentami spotkania były początki połów zarówno pierwszej jak i drugiej. Początek meczu był nerwowy po błędzie indywidualnym naszego obrońcy i próbie naprawienia go nieudanym wślizgiem sędzia meczu odgwizduje (jak najbardziej słusznie) jedenastkę. Znakomicie piłkę broni Michał Olczak jednak nasi zawodnicy beztrosko stoją przed 16 metrem i zawodnik Hutnika dobija już celnie piłkę. Dwie minuty później dłuższe podanie wykorzystuje Piotrek Strzemecki i przy biernej postawie bramkarza lobuje go i doprowadza do remisu. Chwilę później Piotrek wychodzi prostopadle na świetnie zagraną piłkę przez Krzyśka Możdzonka jednak trafia instynktownie w wyciągniętą rękę bramkarza. Parę chwil później Piotrek już się nie myli i wykorzystuje dobre dośrodkowanie Marcina Kluski, który jako boczny obrońca bardzo dobrze podłączył się w akcje ofensywną. Przy wyniku 2:1 po kwadransie tempo meczu siadło oczywiście nasi zawodnicy dłużej utrzymywali się przy piłce, częściej oddawali strzały za szesnastego metra jednak nie wypracowali sobie więcej 100% sytuacji. Na początku drugiej połowy Piotrek w trzy minuty dwukrotnie pokonuje bramkarza gości. Najpierw po indywidualnej akcji i dobrym strzale w długi róg bramki chwilę później po raz drugi wykorzystuje dośrodkowanie Marcina i po wejściu na, krótki słupek z pierwszej piłki umieszcza ją w okienku bramki. Było to trafienie numer 4 "Strzemka" w tym meczu przeciwko byłej drużynie. W dalszej części meczu Poloniści mieli znacznie większą przewagę niż pod koniec pierwszej połowy jednak strzelili tylko jedną bramkę. W końcówce meczu Nasi obrońcy prezentują kolejnego gola gościom po przez złe ustawienie i nie poradzenie sobie z wrzutką gości, którzy zmniejszają rozmiary porażki.
Zespół Hutnika nie zawiesił dziś poprzeczki zbyt wysoko, mimo tego nie do końca gra wyglądała tak jak byśmy sobie tego życzyli. Za tydzień jednak kolejny mecz, kolejna historia.
W drugim spotkaniu ligowym zespół juniorów młodszych odniósł zasłużone zwycięstwo z Płocką Wisłą 0:2. Było to trudne spotkanie dla Naszego zespołu, mecz walki. Spotkanie było wyrównane jednak Poloniści stworzyli więcej groźnych sytuacji podbramkowych od Wisły, która głównie odpowiadała strzałami za 16 metra. Ozdobą
meczu była akcja po, której Poloniści zdobyli pierwszą bramkę po wymianie środkiem kilku podań i nie tuzinkowej asyście Krzyśka Możdżonka bramkę ładnym
plasowanym strzałem zdobył Bartek Świniarski, którego występ w pierwszej jedenastce był największym zaskoczeniem. Drugiego gola zdobył głową jeden z najniższych na boisku Damian Gaska po dośrodkowaniu Wiktora Tatary z prawego skrzydła. W Wielki Piątek zespół rozegra kolejne zawody z zespołem Hutnika Warszawa o godzinie 13.00 przy Konwiktorskiej.